„Szczęśliwe małżeństwo - dowód na istnienie Boga”
Miniony weekend to był czas wyjątkowy. Czas refleksji, zadumy, czas przypomnienia sobie, co w życiu ważne i które ścieżki wybierać, by dotrzeć do celu. Bo to czas podróży - krótkiej, trzydniowej, ale jakże budującej…
Wciąż brakuje nam słów, by opisać to, co wydarzyło się podczas tegorocznych Dni Skupienia Kościoła Domowego rejonu Słupsk-Ustka. Do koszalińskiego CEF-u jechaliśmy z bagażem codziennych trosk, zabiegani, wyrwani z życiowego chaosu. Wróciliśmy z tej podróży z lekkością i nową energią do budowania naszej wspólnej drogi.
Piękne Eucharystie, modlitwy, czas dla bliźniego – to wszystko sprawiło, że kolejny raz mocno doświadczyliśmy jedności Wspólnoty i atmosfery, w której najzwyczajniej czujemy się bezpieczni. Ale dobry Pan obdarował nas też niezwykłym czasem konferencji, w którym profesjonalna wiedza pani psycholog spotkała się z poruszającym świadectwem jej męża. Bo Bóg naprawdę działa przez drugiego człowieka, jeśli tylko damy Mu na to przestrzeń.
Merytoryczny warsztat Małgosi dał nam - małżonkom konkretne narzędzia do komunikacji. Przypomniał, że w małżeństwie walczymy nie przeciwko sobie, a o siebie nawzajem, że nasze różnice to nie powód do kłótni, ale zasób, który nas dopełnia.
Osobiste poruszające świadectwo Kuby skruszyło mury, które niepostrzeżenie budowaliśmy wokół naszych serc. Nie zapomnimy jego wieczornego monodramu - śmialiśmy się do łez, by za chwilę w kompletnej ciszy ocierać te, które płynęły ze wzruszenia. To niesamowite, jak cudza historia potrafi stać się lustrem dla własnych przeżyć…
Każda podróż przynosi nowe doświadczenia, nowe relacje, uczy nas czegoś nowego lub przypomina to, o czym teoretycznie wiemy, ale zapominamy stosować w praktyce. Tak było i tym razem. Ten niezwykły czas rekolekcji pozwolił nam spojrzeć na naszą relację z zupełnie nowej perspektywy. Wychodzimy z nich silniejsi, bliżej Boga i siebie.
H. i M.