To była niesamowita noc

24.05.2010r.
Autor: Joanna Kaczmarczyk

    Około godziny 19.00 jadalnia domu rekolekcyjnego w Warcinie wypełniła się po brzegi. Członkowie wspólnoty DK rejonu Słupska spotkali się w Wigilię Pięćdziesiątnicy, by wspólnie przeżywać uroczystość zesłania Ducha Świętego.
     Zaczęło się od poczęstunku i rozmów przy stole zastawionym pysznymi, domowymi wypiekami. Jak zawsze czuliśmy wielką radość ze spotkania z przyjaciółmi. Mogliśmy „podzielić się życiem”, ale też nie zabrakło czasu na wymienienie się przepisami. Nasi gospodarze - Ania i Piotr - zadbali o prawdziwie rodzinną atmosferę. Ich serdeczność i optymizm udzielił się wszystkim. Do tego mogliśmy cieszyć się wspaniałą pogodą, tak rzadką tej wiosny. Piękny, ciepły zachód słońca nastrajał nas szczególnie. Kilka minut przed dziewiątą udaliśmy się do pobliskiego kościoła.
     O godzinie 21.00 rozpoczęło się czuwanie, a po nim Eucharystia. Liturgii przewodniczył franciszkanin, o. Janusz Jędryszek. Z wielką uwagą słuchaliśmy Słowa Bożego oraz kazania, które wygłosił prezbiter. Po raz kolejny podkreślał rolę miłości jako najważniejszej wartości w życiu człowieka. Zwracał uwagę na konieczność przebaczania sobie i innym. Wielu z nas składało świadectwa obecności Boga w swoim życiu. Jakże aktualne stały się słowa poety księdza Jana Twardowskiego:

 „(…) nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia,
Kiedy Bóg drzwi zamyka – to otwiera okno”.

     Czuliśmy obecność Boga, jego siłę i moc. Duch Święty napełnił nas wewnętrznym spokojem i ogromną radością, którą wyrażaliśmy w śpiewie i tańcu. Nasze czuwanie zakończyło się późno w nocy. Wracaliśmy do domów, z trudnością pokonując mgłę, która spowiła świat. Nie baliśmy się jednak, że nie dotrzemy do celu. Nasze serce po brzegi wypełniało szczęście ze spotkania z Panem.

Joanna

 <<< wróć