ŚWIĘTO ŚWIĘTEJ RODZINY - spotkanie opłatkowe dk słupsk-ustka
Nie dość było Świętowania w domowym zaciszu! Małżeństwa Kościoła Domowego z
rejonu Słupska i Ustki wraz z pociechami, spotkały się 27 grudnia w dniu Świętej
Rodziny pod gościnnym dachem Civitas Christiana na wspólnej celebracji.
Zaczęło się od tej “lepszej cząstki”, czyli uroczystej
Mszy Świętej, pod przewodnictwem księdza Andrzeja Pawłowskiego, podczas której
obecni małżonkowie mieli możliwość odnowienia przysięgi małżeńskiej. Bez
względu na to, czy była to para z długoletnim stażem, czy krótkim, oczy pełne
były łez wzruszenia. Również dla obecnych na tym spotkaniu dzieci pięknym
przeżyciem był widok ślubujących sobie Miłość rodziców i ponowne zaproszenie
Chrystusa do ich małżeńskiej wspólnoty. Całości dopełniło piękne kazanie o
wartości Rodziny i łaskach płynących z sakramentu Małżeństwa. Ksiądz życzył, by
w czasach, w których najtrudniej być jednością, rodzina właśnie ją stanowiła,
niczym światło tego świata i drogowskaz dla innych.
Po Eucharystii, nasi rejonowi Rodzice – Dorotka i
Grześ, którzy czuwali nad porządkiem spotkania, korzystając z dyscyplinującej
słodyczy dzwonka ( antyteza niczym z kolędy Karpińskiego!), ogłosili czas
wzajemnego składania sobie życzeń. Tu radość spotkania widoczna była w
uściskach, uśmiechach i serdecznych życzeniach łask bożych, miłości, zdrowia i
szczęścia. Choć czasu nie było zbyt wiele, każdy z każdym chciał choć przez
chwilę wymienić serdeczności.
Była to niebywała okazja na wzajemne poznanie się
małżeństw nowoprzybyłych do DK z tymi, które stanowią jego serce już od
dłuższego czasu.
Duchowo nakarmieni, zasiedliśmy przy suto zastawionym
stole i nastał czas kolęd i pastorałek z niespodzianką, przygotowanych przez
poszczególne kręgi.
Czegóż nie było w tym pomysłowym korowodzie! Zaczęło
się tak, że z pierwszą kolędą wraz, nastał quizu czas. Pytania nawiązywały do
treści biblijnych i genezy zwyczajów świątecznych. Wiadomym jest, że częstokroć
najprostsze odpowiedzi, wydają się najmniej prawdopodobne. I tak przyczyny
umieszczania sianka w domach, upatrywali niektórzy bracia w...... sianokosach!
Na kolejną piosnkę, wjechali bojowo trzej królowie na
hulajnogach, wymachując białoczerwoną flagą. Wraz z gromadą pastuszków w różnym
wieku, śpieszyli oddać hołd Dzieciątku. Następnie przy wtórze trąbki i z
charakternym łobrocikiem solistki, czy też półłobrocikiem, wykreowano góralski
krajobraz kolędowy, który porwał nasze pomorskie serca. Uraczono również
słuchaczy kolędą w języku braci z zachodu, po której Mikołaj roznosił, ukryte
sprytnie w czapie, czekoladowe poczęsne. Wersy kolejnego występu, śpiewane z
radością i weselem, porwały zgromadzenie do wspólnego taneczno-śpiewnego wiru
wokół sali.
Była też kolęda z pokazywaniem i obfitością akcesoriów,
gdzie nadfrunął złocistowłosy aniołek rosły, co to miał być mały jak wróbelek,
ale jakżesz by inaczej zapalił ową wielką gwiazdę.(?)
Wreszcie nastał czas odpocznienia, kiedy “przypłynęła kolęda
z wysokości” i tak sentymentalnie i nastrojowo dobiegł końca artystyczny wątek
popołudnia. Podsumowaniem uroczystego spotkania niech będą słowa pieśni
"Zobaczcie jak jest dobrze przebywać razem z Braćmi..."
Pokrzepieni, wróciliśmy do naszych domostw na “ziemię
rudą i skwarną”, przesypując w sobie, jak owi trzej królowie z wiersza
Baczyńskiego, wielką Tajemnicę Narodzenia Pańskiego. Oby była źródłem pokoju,
nadziei i szczęśliwości w naszym życiu.
Wszystkim serdecznie dziękujemy za przybycie.
Pamiętajmy o sobie w Modlitwach! Niech się nam wszystkim darzy w 2010 roku!
